wtorek, 15 kwietnia 2014

Budowa krok po kroku: szansa na sukces

Na podstawie doświadczeń autora z poszukiwaniem architekta powstała nieobiektywna klasyfikacja, ludzi zajmujących się tym zawodem. Pierwszy typ to “architekt” projektów gotowych. Użycie cudzysłowu może być na miejscu, gdyż tytuł architekt jest w tym przypadku, wielką pomyłką uczelni nadającej taki tytuł. Głównym obszarem działalności jest dla nich, sprzedaż projektów gotowych.Proponują również dodatkową usługą wyrysowania w działkę lub przestawianie ścianek działowych. Powołując się na znajomości w urzędach deklarują oni błyskawiczne albo bezbolesne przebrnięcie przez formalności. Architekt projektów gotowych nie posiada wyobraźni ani umiejętności technicznych aby cokolwiek zaprojektować samodzielnie. Nieco wyżej w  hierarchii stoją architekci, którzy co prawda posiadają wystarczające umiejętności do narysowania projektu budowlanego ale nie będą w stanie wymyślić nic swojego. Na spotkania przychodzą obładowani stosami projektów gotowych,  magazynami architektonicznymi itp. Inwestor wybiera sobie dobry go wzór a architekt w mniej bądź bardziej wiernie odrysuje projekt. Grupa taka pozbawiona całkowicie kreatywności, wydaje się lubiana przez inwestorów, gdyż jest w stanie spełnić większość ich zachcianek. Według pewnej definicji chętnie wybierany architekt to ten który wysłucha ze szczegółami pomysłów lub zachcianek inwestora, potem mu je wybije z głowy albo zrobi projekt po po swojemu.Ten Architekt musi mieć warsztat i kreatywność jak też silne umiejętności interpersonalne żeby, nie ulec zach nicianką wymagającego w tym przypadku inwestora.Da się przyjąć jeszcze inny podział: Architekt inżynier- Twardo stojący na ziem, znający na pamięć normy, przepisy lub technologie.Jest w stanie wyliczyć koszty bądź oszacować czas trwania inwestycji. Architekt artysta- Kreatywny, mający za nic prawo ciążenia czy wytrzymałość materiałów. Architekt chałturnik- zazwyczaj właściciel renomowanej pracowni.Bierze więcej projektów niż bywa w stanie narysować, chociaż tą ostatnią czynność wykonują za niego podlegli mu pracownicy. Tempo pracy wydaje się szalone, pole manewru dla inwestora niewielkie, Wszystko o budowaniu nie podoba  się – to trudno- czas na poprawki minął.


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz